niedziela, 8 marca 2009

Krótka historia drogi do"MOJEJ OSTOJI"


Nigdy nie marzyłam o tym aby zbudować i mieszkać we własnym domu.Jestem typowym "blokersem"czyli całe życie mieszkałam w blokach z wielkiej płyty.Marzenia moje co najwyżej początkowo były o wiekszym "M"bo kawalerka po narodzinach synka stała się ciasna i niewygodna.Czas szybko zweryfikował plany i po głebszych przemyśleniach i analizach mojego
męża padły słowa cyt:"Wolę budować dom"-czyli zaczęła sie cała przygoda...
Nadażyła sie okazja kupna niemałego kawałka ziemi i skoro padło przysłowiowe A to należy powiedzieć B.Po wyborze i kupnie projektu domu,dzięki cięzkiej pracy mojego męża i bliskich po 12 miesiącach od wylania fundamentu staneła w całej odsłonie "OSTOJA"