czwartek, 19 marca 2009

Ferina..

  
  




Ferinka zamieszkała u nas końcem roku 2008.Podobnie jak w przypadku kupna Kłapouszka,to był  nie planowany zakup..Było zimno mróz szczypał w nosy i w nogi.Nie chciało mi się nawet chodzić po bazarkach giełdowych i oglądać,co zwykle robię z ochotą..Zrobiliśmy niewiele kroków i natknęłam się na otwarty bagażnik samochodu w którym siedziały wilcze szczeniaki trzęsące się z zimna i tulące do siebie.Ferinka była jedyną suczką w towarzystwie swojego licznego rodzeństwa.Siedziała z tyłu sama schowana nieufna...Pogłaskałam..Powąchała...Polizała...Podeszła bliżej...Patrzyła na nas uszka sterczały łącząc się w trójkąt.Śliczna.Wróciła z nami razem do domu::)))