sobota, 18 września 2010

Konie


Mądrość i piękno tych zwierząt sprawia iż nigdy nie potrafiłam przejść obojętnie.
Gdziekolwiek  bym  była,cokolwiek bym  robiła. Jeśli są w pobliżu podchodzę i głaszcze ile
mogę. Nie każdemu na to pozwalają.Czują strach człowieka.
W wieku 15 lat fascynacja tymi pieknymi istotami,zaprowadziła mnie
do klubu jezdzieckiego.Życie i tamte czasy nie pozwoliły  cieszyć się długo...
Nie było mozliwosci na kontynuację i uczestnictwo w zawodach.
Przyczyna była jedna finanse.

Zawsze sobie obiecywałam ze kiedyś jeszcze wrócę..
Kto wie?? Nigdy nie jest za pózno.
  Niedaleko naszego domu (15min pieszo) jest  JEŻDZIECKI KLUB SPORTOWY "CZANKI"
Dzisiaj odbywały sie zawody.Obiecałam Alanowi że pójdziemy.
Nie mogło być inaczej....




Dzień wypełniony po brzegi radością i emocjami.
Alan zrobił pierwszy krok,dosiadając pięknego ogiera.
Fascynacja i radość ogromna.
Obiecałam że wrócimy.::)))
POZDRAWIAM WAS