piątek, 11 listopada 2011

Tematy łazienkowo-witrynkowe czyli białe klimaty do mojej chaty.

  Łazienka w domu kojarzyła mi się zawsze nie tylko z higieną,ale przede wszystkim z komfortem i relaksem.Zawsze chciałam mieć łazieneczkę swoją prywatną,najlepiej przy moim pokoju :).W latach nastoletnich miałam koleżankę która miała bardzo bogatych rodziców i takową piękną małą łazieneczkę  miała do swojej dyspozycji.Rarytas w latach 80/90 tych .Jak dla mnie poza zasięgiem moich marzeń , na tamte czasy.Kobiety maja to do siebie  że jak tylko jest taka możliwość , to od zawsze uwielbiały urządzać swoje domowe spa.To chyba już  coraz częściej najważniejsze miejsce,gdzie na co dzień mogą się odprężyć w odosobnieniu i oddać upiększającym rytuałom. To  my  kobietki spędzamy w łazienkach najwięcej czasu.(3 lata tyle czasu w ciągu całego życia spędza w łazience przeciętna kobieta) hmm :)
Łazienkę przy sypialni  kiedyś już pokazywałam.Zwyczajna,prosta,nasza prywatna.Założenie było od początku, że korzystamy z niej tylko my.Powstała  z przewidzianej spiżarki niepotrzebnej dodatkowej toalety, niby dla gości.(Sypialnia z łazienką to pierwotnie aneks kuchenny ze spiżarką i tuż za nią toaletą).Po przerobieniu projektu uzyskane pomieszczenie mało metrażowe  przesądziło o kabinie prysznicowej i toalecie z umywalką.To w zupełności zaspakaja nasze potrzeby i idealnie się ten pomysł sprawdził. Wzorek grecki  na płytkach i dekorach wybrany celowo.Nawiazujący do tematyki w sypialni.Meandry starożytny symbol miłości.Uwielbiam ten wzorek:) i każdą pamiątkę  z tamtych wakacji.I jeszcze tam wrócimy:) Greckie klimaty w sypialni.:)Nasze wspomnienia.

Niedawno u Gosi z MB Vintage buszując po jej blogu nabyłam co nie co:)Pokazywałam wcześniej tutaj.
 Witrynka jest już gotowa i powieszona.Wpasowała się tam gdzie chciałam i długo na taką polowałam:)Wiedziałam jaka będzie malutka,zgrabniutka biała:) Na kremiki,pachnidełka,mydełka i perfumki.Na moje,nasze podręczne kosmetyki .Nie jest jeszcze w pełni wypełniona:) w sumie celowo.Nie  chcę robić tu reklamy kosmetyków i perfum.Na sesje fotograficzna tyle wystarczy.Zresztą zawartość witrynki  jeszcze nie raz będzie się zmieniać w trakcie użytkowania:)


Mebel został jeszcze raz oszlifowany papierem i pobielony.Spędziłam w garażu kilka popołudni.Pomoc przy zawieszeniu męża to sprawa oczywista.:)
















                                                                                                                                    
                                                        Wyszyty obrazeczek z muszelkami już bardzo dawno oczekuje na nową ramkę.




                                                                    Wzorek na drzwiach   :)                                                           







Fotki z częśći technicznej...







Do następnej witrynki zakupiłam drewniane pojemniczki z surowego drewna.
Szlifnełam i pobielone czekają na swoje 5 minut:)



                         

                                                                    Serdecznie Was pozdrawiam;)
                                                            Czy to koniec ciepłej jesieni? buuuu.Czuć śnieg w ostrym powietrzu:(