sobota, 26 listopada 2011

Witrynka cz.2 Świąteczne ozdoby i moja 40 letnia makatka adwentowa.




Witrynka ukończona.Wspólnymi siłami:) Swój wkład ma także małż.Sama bym jeszcze jakiś czas dłubała przy niej,a tak jest o połowę szybciej.Przeznaczona od początku do kuchni:)
na wszystkie po babcine i dziadkowe skarby.Na mlynki,na kurę,na makatkę.
Makatka długo czekała schowana w szafie na swój debiut.Stara wyszywana przez moja babcie jakieś 40 lat temu.Babcia przy każdych świętach ją wieszała w kuchni.Mama moja byla  małą dziewczynką i to pamięta.Powiesiłam pod witrynką , lecz ten pomysł średnio się  małżowi podoba.Nie przepada za makatkami najwyrażniej.Mówię po babci mam i wisi:)
Podpatruje blogi i widzę już tu i tam rozpoczęte przygotowania świąteczne.Delikatne przymiarki dzisiaj poczyniłam wystroju na parapecie w salonie.Wszak listopad trwa...a z  drugiej strony kiedy ja to wszystko zrobię:(.Pracuje 22/23 grudnia po 12h i 24 w Wigilię do 16.Ten weekend mam wolny więc nadrabiam co nie co.Następny caly pracuje to nic nie zrobię.

Czas podkasać rękawy i brać przykład z zorganizowanych kobietek.Reszta się zrobi w nocy:) przed wigilią jak starczy sił.Musi.!
Nie mam zamiaru szaleć,chcę w Wigilię po prostu zjeść kolacje.Wspólnie razem przy stole z mężem i  naszym synkiem.Co trzeba to będzie choćby to miało być minimum potraw to będę szczęśliwa:)
Pomimo iż nie przepadam za tymi świętami z wielu powodów,staram się aby byly one w moim domu ciepłe,pachnące choinką, jemiolą i pierniczkami:) Aby Alanek je zapamietał szczęśliwe,piękne,i wyniósł tradycję swiętowania z domu.Kiedyś dorośnie i bedzie pamietał jak tata smarował opłatki miodem przy stole i spinał się 13 grudnia po drzewach zrywając jemiołę na szczęscie.
Ot takie tam myśli....;)








Makatka wyszywana przez babcię:)











Przymiarki dekoracji świątecznych..






York dywanowy czyli Wilk tapczanowy jak kto zwał:)
Nie grzeczny "córek" panine słoneczko:)


A ty sobie gadaj i gadaj i proś....:) W tle szafa która czeka od roku w kolejce do bielenia.Wszystko na dobrej drodze::))


                                            Część techniczna z rozbiórki witrynki i szlifierki...








U Laurentino już mega światecznie.Piękne swiece adwentowe na stole.Jutro wyciągam kolejne ozdoby...:)

POZDRAWIAM:)