środa, 15 lutego 2012

Rustigue z Szafirkami,Yankee Candle i recipes w mojej kuchni::))

Zima w pełni:) nie odpuszcza.I dobrze kiedyś musiała przyjść.Tylko nikt się takich mrozów nie spodziewał i wszyscy zaskoczeni są.Co niektórzy takich Mrozów nie pamiętają od dawien dawna...
Poczekamy, przeżyjemy:) wyjśćcia nie ma:)
Tymczasem ferie dobiegły końca.Nastąpił powrót do obowiązków i zajęć  i życia codziennego.Zwykłego normalnego.Praca,dom,praca ,dom i inne codzienne obowiązki .Życie i codzienność.Czasem szara codzienność.
U kuzynki w kwiaciarni leżała w kącie skrzyneczka.Nie na sprzedaż! Zalana jakaś taka bolawa.Przytachałam do chaty darmo zafascynowana wszystkim tym co Madzia w kwiaciarni sprzedaje.Hiacynty,Szafirki,Żonkile :) Nie da się przejść obojętnie przez galerię idąc do pracy widząc przed sobą wiosnę.
Plan taki wymyśliłam:) mając w garażu cebulki Szafirków.(nie zdążyłam wsadzić do gruntu na jesień,nie udało się:)Zasadziłam je w domu do ziemi.Czekam...powoli idą:)
W salonie postawiłam i jest dekoracja tanim kosztem.

Pisałam dwa posty wcześniej o moim zachwycie nad kominkami Yankee Candle.
Teraz mogę się już wypowiedzieć w realu.Jest to coś super na prezent i nie tylko.Cały dom jest przepełniony zapachem fruit salad.Coś pięknego i przyjemnego dla zmysłów węchu ,a i ślinianki puszczają:)że chciałoby się te woski zjeść lub wypić.
W takie dni zimowe dawka aromaterapi naprawdę dobrze robi.
Jestem zadowolona z nabytku.Moja perełka wśród mojej kolekcji kominków.:)bez żadnego ale!
Gdyby nie wizyta na blogu Diamentowy Koszyk u Lusi pewnie  jeszcze dlugo bym  o nich nie wiedziała:)
Podpatrzyłam u Was na blogach fajmą puszkę RECIPES na przepisy do kuchni.Całkiem nieświadoma byłam gdzie ją mozna nabyć:) Byłam pewna ze u nas ciężko dostać.Zostało podziwiać na blogach do zeszłego czwartku:)Będąc 5dni temu w zasięgu TK MAX-u wdepłam nic nie mając zamiaru kupować!!
Ja tak potrafię oglądać i odłożyć na półkę:) nawet jesli coś bardzo mi się podoba:)
I stała na półce ta puszeczka RECIPES z urwanym uchwytem na  wieczku.Zabrałam zeszłam do kasy,zapytałam o przecene uszkodzonego towaru.Cena śmieszna naprawdę w porównaniu z regularną.
Przytachałam też do domu przyda się:)
.










Z życia w mojej kuchni:) fotek kilka..








                                                   Widok na taras z kuchni...








                                     W takie mrozy i śnieżyce siedzi się w domu bajecznie.Najlepiej się siedzi w kuchni i patrzy na taras podczas wspólnych posiłłków lub pijąc tylko ciepłą herbatę::))



POZDRAWIAM:)