poniedziałek, 21 maja 2012

True Love...



Czas leci....ten wolny jeszcze szybciej...w biegu fotki...coś nowego ,nic powalającego a jednak wzrok sie zatrzymuje::))Zdięć jeszcze nie zaplanowałam do nowej rameczki...ale będą Nasze:)
Z kwiaciarni...przywiozłam różę True Love do domu.Kuzynka oznajmiła że marnieje...u niej.Więc u mnie jej będzie dobrze.Myśl mnie taka naszła..Dla mamy byłaby ładna...na Dzień Matki..
                                            Niestety zostaje mi tylko wysłać kartkę  2,5 tyś drogą lotniczą.

Mam nadzieje że zimni ogrodnicy już poszli w diabły...czekam z pomidorami i innymi sadzonkami.:)



















Pozdrawiam:)