sobota, 18 sierpnia 2012

Abażurek Laura Ashley , lampa shabby chic i wyróżnienie.



Ten styl znany jest chyba już każdemu.:)Od kilkunastu lat obecny w naszych domach,mający liczne grono fanów i nasladowców.W latach mojego dzieciństwa uwielbiany i podziwiany w zachodnich katalogach i gazetach namiętnie kupowanych w komisach lub  zdobywanych  od ludzi mających dostęp do tego typu czasopism:)
Shabby Chic bo o nim mowa (czytaj: szabi szik) to termin,stworzony przez panią Rachel Ashwell. Napisała ona książkę pod tym tytułem i opisała w nim styl w dekorowaniu wnętrz, w którym głównym punktem jest dekoracja starymi, naznaczonymi zębem czasu przedmiotami. Zestawia się meble nowe z mocno zniszczonymi eksponując na pierwszym planie te drugie. Im bardziej zniszczony przedmiot tym lepiej. Najlepiej jest, gdy są to autenczycznie stare przedmioty, ale przy ich braku dopuszcza się sztuczne ich postarzanie.

Dlatego wiele mebli postarza się przez specjalne przecierki, obdarcia, spękania, niedomalowania, nakładanie wielu warstw farb itd.
Terminem SHABBY CHIC - nazywa się także specjalną technikę malowania kilkoma warstwami farby w taki sposób, aby spodnie warstwy farby były widoczne i wyglądały jakby prześwitywały wyglądając na starą, łuszczącą się powierzchnię.

Kolorystyka SHABBY CHIC to często jasne, rozbielone - tzw. pastelowe lub pożółcone odcienie. Złamane biele, szarości i wyblakłe róże i błękity, ale także pożółcone, wypłowiałe czernie i brązy. W Stanach Zjednoczonych kolorem dopełniającym, "mocno shabby chicowym" jest jasnoróżowy, przez co wnętrza wyglądają bardzo kobieco, cukierkowo, czasami jakby przesłodzone. Styl shabby chic jest stylem wyjątkowo kobiecym.

Dopełnieniem aranżacyjnym są często motywy różane, stare koronki i hafty, ornamenty na wszelkiego rodzaju tkaninach - pościeli, obrusach, poduszkach itd, dające przytulny nastrój wiejskiej posiadłości często nazywany COTTAGE STYLE (styl wiejski).

Shabby- oznacza stary, obdarty, zniszczony, podniszczony.
Chic- oznacza po prostu szyk. W moim wolnym tłumaczeniu to stary szyk.

To tyle na wstępie:) Od lat jestem w w tym stylu zakochana i w pełni się z nim utożsamiam.Otaczam się takimi klimatami bo dobrze sie w nich czuję.Uwielbiam starocie i babcinskie klimaty..Urządzanie domu przebiega u mnie stopniowo o czym pisałam nie raz.Wszystko wskazuje na to że prędko sie nie skończy,.a bialym klimatom nie będzie końca:) .A teraz przejdę do rzeczy.Do lampy bo o niej chciałam napisać.Zakup planowany od dawna.Była na liście marzeń i planów:)Zeszło dwa lata i mam.Zakup  do domu jak co roku z okazjii moich  imienin:)Kolejne moje małe marzenie spełnione.

Pisałam niedawno o zakupionych tkaninach Laury Ashley i sukience dla małej dziewczynki
;)Planowałam  z niej uszyć abażurek na lampę.Lampy nie miałam i troszkę to trwało.

Z zakupionych  ślicznych przescieradeł Laury Ashley
 na Pchlim Targu powstały narzuty w salonie na sofach.Teraz latem sprawdzaja sie idealnie:)
Mamy białe -ecru sofy.Latem    w upałach człowiek lubi sie przykleić,dzieciak bosymi stopkami wpada nagle z ogrodu..Jest raczej poukładany i szanuje meble ,  ale są też inne dzieci no i kumple:)

Wiem że  wiele osób ma takie lampy i dla nich to nic  nowego.Dla mnie mimo wszystko jest czymś co  sprawiło mi ogromną radość.




















Otrzymałam wyróżnienie od Rozalii .Bardzo dziękuję to bardzo miłe.Jest to moje drugie wyróżnienie blogowe :)Zgodnie z zasadą przekazuje je dalej dla  5 następujących blogerek:)które mają poniżej 200 obserwatorów.:)

Wyróżnienie dla:

i

Pozdrawiam serdecznie:)