poniedziałek, 26 listopada 2012

Moje przygotowania i zapatrywania:)

W tym roku przygotowania będą takie same jak w ubiegłym roku.Nic się nie zmieni.Może wkradnie się odrobina czerwieni:)Będzie tak samo  przystrojony stół na kolację wigilijną,taka sama choinka w ozdobach bieli,zapali się ten sam porcelanowy biały domek :) na tealighty:).Nie szaleję ,nie zatracam się w kupowaniu ozdób.Wyciągnę z pudeł ozdoby które mamy i to mi - nam wystarczy.Na chwilę obecną mamy wciąż do skończenia malowanie jednego z mniejszych pokoi :) Po przebudowie kotłowni został odmalowany przedpokój i piękny kolor egipska bawełna okazał się być satynowym::(( . Błyszczące ściany do powtórnego pokrycia.Mój błąd przy zakupie farb.:( W święta chcemy odpocząć,cieszyć się tym co mamy,wyskoczyć w góry na snowboard z dzieckiem.Mieszkamy w Beskidach i mamy blisko:)
Bum świąteczny widać już w każdym markecie i wszystkich galeriach handlowych.Przemierzając
alejki w marketach i galeriach dostrzegłam królujące w tym roku czerwienie złota i fiolety.Coraz więcej osób nie czeka na ostatnią chwilę z zakupami i prezentami.
Zakupiłam kilka drobnostek:)po okazyjnych cenach. Czekam na grudzień.W grudniu przystroję dom,w grudniu ulepię uszka,upiekę ciasto,zrobimy zakupy w ciągu jednego dnia.
Każdy dzień jest zaplanowany:)
 
Życzę Wam  wszystkim spokojnych przygotowań do zbliżających się świąt:)