Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moimi oczami ogród widziany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moimi oczami ogród widziany. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 stycznia 2014

Zwodnicza wiosna.Lambrekin ,obrusik i porządki.




Gdyby nie fakt iż w kalendarzu mamy datę styczeń 2014 i 14 dni temu obchodzone były święta w realu to całkiem swobodnie mogłabym oznajmić iż mam samopoczucie wiosenne.Wczesno wiosenne.Święta w moim odczuciu w tym roku były nijakie:(.Bez wyrazu i smaku i dobrze ze już po.Owszem święta spędzone rodzinnie i z tradycją są miłym akcentem duchownym.Cieszę się że szybko minęły i spokojnie.Zapalenie krtani przed samymi świętami pozbawiło mnie kubków smakowych i w dzień przed Wigilią odzyskiwałam węch i smak doprawiając do późnych godzin nocnych potrawy.
W domu akcenty świąteczne w większości schowane do pudeł.Choinka z racji + temperatur wkopana w ogrodzie.Przejaśniało w domu i czuje się o niebo lżej i lepiej.Rozebrać choinkę  miałam zamiar przed Sylwestrem.Pojedyncze akcenty w postaci czerwonej porcelany w kuchni i wianka nad stołem w salonie przypominają że to okres styczniowy i niedawno były święta.Pogoda iście wiosenna.Kwiaty kwitną w ogrodzie.,Cebule wznowiły wzrost.Krzewy maja zielone pąki.Zwodnicze to wszystko i bardzo fałszywe.Jaki będzie skutek tej zimowej wiosny jak spadnie śnieg?Dobrze wiemy:(
Osobiście na śnieg czekam od początku grudnia,snowboardy podpierają szafę:(Choćby w górach chciało nasypać.Nic kmpl nic.:(
W Ameryce za to szaleje Herkules huragan Arktyczny.W niektórych rejonach -40.Zamknięte szkoły.
Takiej zimy Amerykanie  dawno nie mieli.


--------------Wiadomosci polskatimes.
-------------------------------------------------

Tak niskiej temperatury w północnych stanach USA nie notowano od 20 lat. W niedzielę podczas najważniejszego meczu futbolu amerykańskiego, jaki rozegrano w miniony weekend, zimny front arktyczny przyniósł temperaturę 19 st. C poniżej zera. 

Mroźny wiatr i temperatura 35 st. C poniżej zera na stadionie Lambeau Field w Green Bay w stanie Wisconsin przywołały w pamięci amerykańskich kibiców najzimniejszy mecz w historii NFL - tzw. Lodowy Puchar 1967 roku, kiedy to na tym samym stadionie temperatura odczuwalna spadła do 44 st. C poniżej zera. 

Gęste, mroźne powietrze może przynieść rekordowo niską temperaturę także na południu USA. 

Z prognoz wynika, że temperatura na Alasce będzie wyższa niż w Atlancie w stanie Georgia. Śnieg przysypał 20 stanów USA. Co najmniej 11 osób zmarło w wypadkach drogowych, a 2 z powodu wyziębienia. 

Wystarczy 10 minut w temperaturze minus 35 st. C, by doszło do odmrożenia nieosłoniętych części ciała. - Taki mróz może być bardzo niebezpieczny - ostrzega Butch Dye z amerykańskiego biura meteorologicznego National Weather Service. - Gdy do tego dochodzi silny wiatr, temperatura odczuwalna może spaść nawet do minus 60 st., a to już stanowi zagrożenie dla życia. 

W Kanadzie temperatura w Toronto spadła do poniżej 29 st. Celsjusza, a w Quebecu nawet do minus 48 st. 

Tak zimno w tych rejonach nie było od dwóch dekad. Na policję zaczęły zgłaszać się osoby, które w różnych miejscach usłyszały niewiadomego pochodzenia huk.W Kanadzie mróz powoduje zdarzenia kriosejsmiczne, czyli minitrzęsienia ziemi

Po bardzo dokładnym zbadaniu sprawy okazało się, że to nietypowe zdarzenie kriosejsmiczne, czyli trzęsienia ziemi, do których dochodzi, kiedy po obfitych opadach śniegu lub deszczu nagle przyjdzie duży mróz. Znajdująca się w gruncie woda zamarza, a zgromadzony w niej lód pęka, powodując trzęsienie ziemi

W Kanadzie po niezwykle obfitych opadach śniegu nagle przyszedł silny mróz, co spowodowało to rzadko występujące zjawisko. Świadkowie opisywali, że hałas był tak głośny, "jakby nagle zawalił się dach". 

Potężne uderzenie zimy w Ameryce Północnej to skutek burzy śnieżnej, której nadano imię Herkules. 

Żywioł, który sparaliżował okolice Wielkich Jezior i północno-wschodnie stany USA oraz niektóre prowincje Kanady, nadciąga teraz nad Europę. 

Synoptycy zapowiadają, że nie przyniesie on jednak zimy, ale sztormy i powodzie. Brytyjska Agencja Środowiska wydała 300 ostrzeżeń przed powodziami. W telewizji pokazuje się ogromne fale rozbijające się o wybrzeże, a władze ostrzegają, by trzymać się z daleka od brzegu. W wielu przypadkach istnieje zagrożenie dla życia. Potężne fale atakujące wybrzeże Wielkiej Brytanii i obfite opady kosztowały, jak do tej pory, życie czterech osób. Jedna z nich została zmyta z brzegu przez wielką falę. Na prawdziwą zimę Europa musi poczekać.
-------------------------------------------------------

W przypływie porządków domowych znalazłam lambrekin którego już nie będę u siebie wieszać i obrusik.Może komuś jeszcze się przyda.Stan bdb idealny.Kolor Ecru.
Dług.2,40 szer 40cm.Jest szyty z dwóch czesci.Można go przerobić na dwie fajne zadroski o dług 120cm.Tunel na drążek 5cm.Sprzedam. 29zł.
Obrusik wyszywany 80x76 stan idealny biały.
Cena 10zl.
Obrusik kupiony na pchlim targu.

+ koszty wysyłki list polecony.
Polecam.




























Pozdrawiam:)

środa, 11 września 2013

Obraz z wakacji




Przywiozłam go z Greckich wakacji w 2006 r.Płynąc na Santorini nie planowałam że zakupię obraz malowany przez Greka przed jego własnym domem:) Dostrzegłam go przemierzając wąskie uliczki miedzy domami.Pamiętam bardzo wyraźnie jakby to bylo wczoraj.Słonce paliło mocno.Alan(3,5 l) był juz bardzo zmęczony. Zagladalam w te małe domki okienka,nie mogąc oderwać oczu i obiektywu od  codzienności ich zycia,i tych widoków.Jedna Greczynka wieszała pranie jakby nigdy nic nie przejmując się tabunami turystów na wyspie.I obok ten dom z obrazami malowanymi na sztalugach i gotowymi w ramach.Zamarłam na widok jednego...Nikogo przed domem.
Podeszłam przykucałam cena mnie powaliła i szybko przypomniała gdzie jestem...Santorini :)
Z obrazem do Samolotu? no jak? na prom? jak?
Kalimera przerwał mi rozmyślania starszy usmiechniety Grek....

Miałam wówczas przy sobie jeszcze 50 e:) Chciałam jeszcze koniecznie kupić pyszne pistacje.
35 e za taka cenę nabyłam obraz który nie do konca byl obrazem.Obrazem bez ram...
W takiej formie zwiniętej w rulon w płótnie przedostałam się z nim na prom który odpływał w kierunku Krety.W takiej formie przyleciał do Polski:))))

Odleżał swoje...oprawa droga i wciąż nie po drodze...
Rok temu nabyłam ramę....dodam ze za 15zł( na gratach)
2 tygodnie temu obraz zawisł w sypialni.

Na ramce zamówionej u stolarza naciągłam płótno i przybiłam takerem.
Po włożeniu w ramę powstał obraz o rozm 42x50.


Obraz z łodzią pozostał na Santorini :(  nie mogłam go nabyć
Nabyłam mniejszy tańszy też oddajacy klimat wyspy.
Po ten z łodzią lub inny tam wrócę :) Wrócimy tam razem...:)))





 


















Na ogrodzie....
Pomidorki w tym roku dość póżno.Są pyszne.Zajadam się nimi i żałuje ze nie mozna zamrozić:)
Obawiam sie ze nie wszystkie zdążą dojrzeć.Pogoda w niedziele była tez pyszna ::)) lato...jeszcze lato
Zimne noce i poranki przywołują jesień...a wszystko wciąż kwitnie:)

Lato było piękne ::))upalne:) 










piątek, 26 lipca 2013

"Nigdy nie mów nigdy"



Budowa domu to nasza wspólna świadoma decyzja.Z podjęciem decyzji nie było większych problemów.Nigdy nie marzyłam.Nigdy! Nigdy też nie wyobrażałam sobie  siebie w ogrodzie.Nigdy!Nie marzyłam,nie snułam planów.
Mieszkając 27 lat w blokach marzyłam o naszym większym M.Mieszkaniu z tarasem  z widokiem na góry w 4 piętrowcu,a nie w wieżowcu! Na piętrze ,a nie na parterze z widokiem na parking.
Marzyłam mieszkać w 3 pokojach,nie w kawalerce.
Kończąc technikum budowlane broniłam pracę dyplomową.
Projekt domu jednorodzinnego.Projektując ani chwilę nie marzyłam o swoim domu z ogrodem.
Były inne problemy i marzenia.Marzenia trudne nie realne do spełnienia.Marzenia o uśmiechu,ciszy,i pracy.O powrocie po pracy do własnych spokojnych cichych 4 ścian,i przespania w nich spokojnej nocy...

Wybór projektu przyszedł niezmiernie łatwo..wiedziałam czego chce.Posiadana wiedza na temat budowy,projektu i uzgodnień pozwoliła załatwić wszystkie formalności w 6m.
Wszystko poszło ok.Wszystko pomijając ogród.Nie sadziłam,nie planowałam i nawet nie chciałam.
Na pytania co będę sadzić odpowiadałam-Nic!!! 
Nie będzie nic.Będzie trawa!! 20 arów trawy:)
Nie umie,nie lubię i po co?



W tym roku minęło 5 lat jak mieszkamy w Ostoi.
Zamiłowanie do ogrodu przyszło z czasem...powoli.
Uwielbiam róże:)uwielbiam kwiaty na tarasie.
Uwielbiam kupować co roku kilka nowych drzewek,roślinek,sadzonek.
Ogród z przed 5 lat to  glina i trawa.Dzisiaj wszystko cieszy.Każda chwila w nim spędzona.
Nie mam w nim wiele.Nie mam też mało.Mam tyle na ile mnie było stać,i na ile potrafiłam własnymi rękami i niskim nakładem kosztów posadzić.
Dziś mam ogrodowe marzenia:)
Mam plany i pomysły.:)
Mam większe M z tarasem i widokiem na góry.
Mam satysfakcję że jednak coś urosło i cieszy oczy.


Nigdy nie mów nigdy:)




























Pozdrawiam:)