sobota, 26 grudnia 2009

"Bocianie Gniazdko" świąteczne inspiracje w moim obiektywie...


Święta to czas spędzony najczęsciej w domu w gronie najbliższych i rodziny.
Święta to czas przygotowań,pomysłów planów.To czas refleksji
odpoczynku i zastanowienia.Dla większosci z Nas to moment inspiracji radosci
i spełnienia....
Otaczamy się wszystkim co nam sprawia radość.Przedmiotami które tworzą ten wyjątkowy klimat i cieszą oczy nie tylko nasze ale i bliskich.
Spędzamy ten czas w takich miejscach gdzie czujemy sie dobrze i odpoczywamy,bo to czas
jakże wyjatkowy i jedyny w roku.Dla Mnie to czas spedzony równiez z przyjaciólmi przy kawie i herbacie (i nie tylko ::))dzieciaki sie bawią w najlepsze..A my gawędzimy o minionym roku i wydarzeniach,o planach i o marzeniach,naszych spełnionych i do spełnienia.
Chciałybym ten czas zatrzymać,nieda się tego zrobić.Chwytam aparat i zaczynam fotografować.

Jest takie miejsce-mój umysł odpoczywa.Izdebka nade wszystko urokliwa.Gdzie oczy me spojrzą w głowie marzenia.W kazdym kaciku szukam natchnienia a w dekoracji inspiracji..
W izdebce tej rodzinka mieszka,Pani domu zwie sie Agnieszka.Osóbka niewielka i niepozorna a w głowie prawdziwa dekoratornia.Jak zaplanuje i zamarzy Pan maż sprzeciwic sie nie odważy,a człowiek nad wyraz twórczy jest i jakby ktos pytal "BOCIAN" się zwie.
Więc mówiąc do rzeczy rodzina "BOCIANIA"gniazdko ma swoje do podziwiania.
Namawiam Bocianią Panią do bloga pisania i swoją inspiracją innych zarazania;))

Narazie sugestie me bezskuteczne więc myślę dzisiaj obiektyw swój wepchnę i za ZGODĄ PRZYJACIELSKIEJ RODZINY BOCIANIEJ pokazę Wam moje fotografowanie.

Czasu nie mogłam zatrzymać więc sielskie widoki i chwile w obiektywie uwieczniłam..

Oczy wpatrzone w Tildowe ozdoby.....





Klimat,Magia i Blask w lampionach ognia trzask....




Dalismy Jemiołę na szczęscie,na zgodę,na miłość aby w tym domu się darzylo..

















Czy nie piękny jest ten wystrój świateczny i dekoracje????
Czy nie zrodzą się u innych inspiracje???
Czy Bociania mama nie jest utalentowana??
CZY TAKIE TALENTY SĄ WARTE UKRYWANIA ::)))

Chciałam serdecznie podziękować naszym bliskim znajomym za zaproszenie na
Świąteczną kawę i miło spędzony czas.Dedykuję ten post Bocianowej i serdecznie dziekuję.
Pozdrawiam Was PATI....
































































piątek, 18 grudnia 2009

Moje szczęscie,moja radość,mój M"OTYLEK"

Czy mozna sobie wymarzyć lepszy prezent niż radosć jaką nam dają dzieci??Czy za trud i troskę jaką wkladamy w wychowanie możemy otrzymac lepsze podziekowanie od nich samych odwzajemnioną miloscią z dolaczonymi sukcesami.Nieważne jakie czy duże czy male,wszystkie zasluguja na pochwalę.
Nie marzylam nie prosilam,nie wymagalam.Bo czego mozna wymagac od 6 letniego dziecka??Najwazniejsze dla mnie zeby wszystko sprawialo mu radosc w jego szczesliwym dziecinstwie które mu dajemy.Fakt ze nic sie nie bierze z niczego jest dla mnie oczywisty,ale w najskrytszych marzeniach bym nie przypuszczala ze po 2 latach w szkole plywania mój syn na pierwszych swoich zawodach zdobedzie dwa srebrne medale.
Co prawda dystanse nie byly dlugie bo 25m,ale uwierzcie przeplynac dwoma stylami wysiadam w polowie basenu.
Chwale sie nie chwale ale jestem dumna i szczesliwa i nic mi do szczęscia juz wiecej nie trzeba...Pozdrawiam PATI.

Zawody plywackie w Pawlowicach 18 grudzien 2009.
Alanek plynąl dwoma stylami na 25m.










Dziekuje Wszystkim którzy do mnie zaglądają i pozostawiają mile komentarze.
Jest to dla Mnie dowodem ze nie piszę bez celu...