poniedziałek, 27 lutego 2012

Happy Cow ter steege


W rustykalnym stylu kolekcja Happy Cow ter steege.Dzbanek z krówką na kakao upatrzyłam sobie do kuchni.Do kompletu są kubeczki i talerzyki.Każde z osobna do kupienia i w swojej cenie.
Wszystko co ładne kosztuje.Na śniadania rodzinne,niedzielne nasze latem  na tarasie:) i nie tylko.

Do rustykalnej kuchni w bieli i pastelach...







Pozdrawiam::)))

wtorek, 21 lutego 2012

Weekend w Beskidach:)



Mieszkam-y w Beskidach od urodzenia.Mogę śmiało powiedzieć że nigdy podczas zim z tego przywileju nie korzystałam.W dzieciństwie nie było możliwości i nikogo kto by mnie w góry zabierał.Póżniej nie było wewnętrznej potrzeby i motywacji.Okres kiedy Alan był mały przeznaczyliśmy na saneczki:)
W tym roku przełomem stał się snowboard dla Alana.Jest motywacja,są chęci.Pan małż po wielu latach zapiął narty na nogi.Jacie nie mogę nie wiedziałam że tak fajnie jeżdzi:) się dowiedziałam po 11 latach małżeństwa:).Jeżdził z rodzicami w dzieciństwie.Też nie wiedziałam.:)
Po zajęciach z instruktorem w szkole snoboardu Alan czuje się  na stoku coraz pewniej.Zjazdy na kreskę na wyścigi  z wujkiem.Chwytam się za głowę i zamykam oczy:)
W przyszłym roku zapinam snowboard na nogi.Nie ma na co czekać.I bez sensu stać na stoku i się przyglądać jak inni świetnie spędzają czas całymi rodzinami.

Na dole powoli robi się ciapa.Na górze w weekend temperatury były idealne -5 w sobotę i-2 w niedzielę.Niedzielny kulig zasypał nas w Wiśle śniegiem.
Kulig z okazji Walentynek i Rocznicy ślubu zamiast prezentu:)
spędziliśmy czas razem.

Szczyrk Biały Krzyż

































Wisła-kulig
                                               











                                                  Przy 15 osobach koszt przejazdu 9zł od osoby::))żadne wielkie pieniądze
a radość wielka::)))))))




















Brzydka i stara już jestem::))) Pozdrawiam:)