poniedziałek, 29 października 2012

Zimowy szron w domu:)




Stała i czekała.Ile?Dwa lata.Może dłużej.Na co? wiadomo:)W sierpniu się zawzięłam.Podkasałam rękawy i po kolei zaczęłam rozkręcać na części pierwsze.Myślałam już na starcie  że to nie realne.
Prognozy pogody i opady śniegu dały mi kopa w zad.Myśli że skończę to na śniegu mnie przerosły.Ubrania w sypialni na podłodze 3 miesiąc doprowadzały do obłędu nie tylko mnie:)
Zimowy szron oszronił szafę w moim domu.Nie tylko szafę..:) W międzyczasie powstała potrzebna półeczka w kuchni na wzór półeczek pożądanych u wielu z nas.Choć ma tylko  mi służyć do wiosny.
Jest ambitny plan,a marzenia coraz bliżej.Nawet sam małż mówi o nich w realu.
Pierwsza po drodze będzie misja "Srebrzysty granit" 
Na wiosnę po niej w planach misja "Tajemniczy Almandyn"








24 pażdziernik 2012 przed domem...




Użyte materiały to szlifierka,papiery ścierne  różne grubości,transparentna farba do drewna Bloom
kolor zimowy szron.



                                                                Misja "srebrzysty granit"
                                                                           o tym w osobnym poście.
                                                                         



                                                                 I w planie wiosennym "Tajemniczy Almandyn"


I takie tam moje zachcianki...
Tu ukłony dla męża:) Półeczka powstała natychmiast.








Szlifowałam zawzięcie ile miałam sił.Poświęcając  wolne chwile których u mnie ostatnimi czasy bardzo mało.Brudna jak ta  świnia wieczorami padałam na pysk.Po to by rano wstać na 12 h do pracy.Czy było warto? Było.Cholernie cieszą takie prace:)
Pozdrawiam:)