wtorek, 26 lutego 2013

Turquoise,türkis,turkus sezon 2013


Ostatnie szusy na stokach? Odwilż czuć mocno w powietrzu.Choinki już nie takie piękne ubrane w biały puch.Ciężkie kapiące mokrym śniegiem.Zjazdy ciężkie jakby bez ślizgu.To na górze.Stoję i patrzę w dół.Stoję i myślę szczęśliwa.Spełniłam marzenia mogę kończyć sezon lub przedłużyć go w Alpach:) Jeszcze jeden wypad proszę i błagam Sandra:)Cały  weekend spędziłam w pracy.Naszą 12 rocznicę ślubu:(łącznie z poniedziałkiem w jednym ciągu.Życie.Odbijemy sobie:)Dzwonię pośpiesznie do Mutka dla którego Snowboarding is not a sport - it's a lifestyle." Będzie czekał na  mnie na górze na stoku:)o umówionej godzinie.Jedziemy zatem na  górę do Szczyrku(Juliany) w trójkę.Ja Alan i małż:). Śniegu nie topniej.

Na dole każdy już tupie nogami i dąsa się mając dość aury.Każdy chce wiosny.Ja też na nią czekam:)na dole w naszym domu,a duchem na stoku wciąż.Sieciówki pysznią się kolekcjami wiosennymi,rywalizując o klientelę damską.Męskie kreacje wiosenne też niczego sobie:)Znane sklepy w stylu Home design kuszą portfel.Wyobraźnia świruje:) I ja fisiuję od kolorów i chęci kupna zachowując przy tym zdrowy rozsądek.Nie można mieć wszystkiego tłumaczę sobie jak dziecku.
Jednak w głowie mam plany i nowe marzenia:) Uśmiecham się widząc turkusy:) Wybiegałam przed modą 15 lat temu:) ? Byłam oryginalna? tak od zawsze:) Do ciuchów i butów oj mam nosa.:)
Przy tym wszystkim nie gonie namiętnie po sklepach i galeriach.Wszystko co mam no prawie wszystko to w 90% wyprzedaże okazyjne.:)Najczęściej pojedyńcze ostatnie sztuki:)
Nie sztuka mieć kasę i być modnym:) Bo nadmiaru nie mam-y.Ale jak ja to mówie bogatemu wszystko wolno:) i dlaczego nie.



Święta świeta..och tak  dopiero były,a kolejne za pasem.Tak wcześnie w tym roku Wielkanoc.Blogi szaleją.Inspiracje piękne.Podziwiam i czerpie pomysły.Uwielbiam te święta.W tym roku zbiegają się z moimi urodzinami(1/04).Dawno tak nie było.W domach  robi się lekko pastelowo.Przeciągniemy te pastele czuję do lata w kuchniach i na salonach.

 
 
Zazwyczaj mamy jakiś swój ulubiony kolor, albo zestaw kolorów, którymi się otaczamy, bądź nosimy. Czasem nasze preferencje kolorystyczne się zmieniają, czasem są  niezmienne. I nie jest to tylko czysty przypadek.  Psycholodzy zainteresowani tym zagadnieniem twierdzą, że każdy kolor niesie ze sobą określona energię i ma na nas wpływ.Umiłowanie jakiegoś koloru (czy to nagłe, czy stałe) jest odzwierciedleniem tego jak się czujemy, jak nam akurat jest w życiu, co się z nami dzieje lub tego jak chcielibyśmy być postrzegani i jak chcielibyśmy żeby nam było. W pierwszej wersji jest to stan faktyczny,  w drugiej stan pożądany.:) Przeczytałam to gdzieś w necie nie bardzo pamiętam gdzie:)  i sobie zapisałam w swoim notatniku:)










W naszym domu dominują kolory jasne.Są biele i beże.Sypialnia nasza to gama turksów -pamiątek z Grecji i pobytu na Santorini.Uwielbiamy na nie patrzeć i wspominać.Klimatami Greckimi mogłabym obwiesić cały dom:) i wciąż mało.Zgodnie na pytanie gdzie nasze drugie miejsce na ziemi? Odpowiadamy razem Santorini.Tak planujemy tam wrócić.:)

  Seria GODTA IKEA mój hit do kuchni wiosna lato 2013
Kto pojedzie do Ikei to mi kupi:) Ciocia Bocianowa wybierasz się?Choć chyba teraz moja kolej..






Turkusy,ękity,biele:)Moje kolory,moja osobowość od zawsze:)  Kto mnie zna potwierdzi.Biele i turkusy latem:)Lubiłam i lubię sie wyróżniać z tłumu.Piękną turkusową sukienkę z 3 Suisses Prosto z Paryża mam do dziś.Kupiłam ją w 1998 roku i wciąż jest na topie i robi wrażenie .Nigdy nie spotkałam nikogo w drugiej takiej samej:) No może moją kuzynkę Magdę z którą na tamte czasy zamawiałyśmy z katalogu 3 SUISSE.Ona miała chyba wersje krótką do kolan.Pamiętam wyglądałyśmy obłędnie w lecie::))15lat temu kupowało się z katalogu i czekało ok 8 tyg na przesyłkę.Ubrania szły do nas prosto z Paryża.TAk były  drogie ale piękne i ponadczasowe.Mam kilka perełek do dziś i z powodzeniem mogę je włożyć:)w każdej chwili.
Dziś można robić zakupy w necie.Jest łatwiej i ciut taniej.Mój faworyt na lato w tym roku z katalogu 3 Suisses -tuniczka.Niestety czekam 8-9 tyg na wysyłkę z Francji.Do tego piękna bransoletka Salmaone:)


 Bo Paryż często mody odmianą się chlubi. A co Francuz wymyśli, to Polak polubi.:)
Adam Mickiewicz
 
 


Tunika za 9 tygodni...Bransoletka w drodze:)





Turkus był zawsze uważany za kamień ochronny, silny amulet chroniący przed nieszczęściami i "złym urokiem". Poza ochroną obdarza pogodą umysłu, opanowaniem, siłą psychiczną - strzeże przed upadkiem. Jest szczególnie polecany kierowcom - wzmacnia refleks, chroni przed wypadkami. Przynosić ma także szczęście rodzinne i powodzenie. Turkus jest kamieniem dzieci, dziewic i młodych żon. Amulet podarowany bliskiej sercu osobie - wzmacnia uczucie, zapewnia uczucie czyste i niezmienne, chroni przed przeciwnościami losu. Doskonały kamień dla osób spod znaku strzelca, wodnika i ryb.

Pozdrawiam:)

poniedziałek, 11 lutego 2013

Snow,snowboard,Szczyrk:)


Ferie zimowe u nas rozpoczęły się śniegiem:) Jedni mają już dość,inni czekali z utęsknieniem na taką pogodę.Warunki w Szczyrku w weekend były bajeczne:).
Po feriach może przyjść wiosna:) 
Póki co niech dzieciaki i fani zimowych sportów szaleją...
















                                        Chata Kamila Durczoka????








Pozdrawiam:)

wtorek, 5 lutego 2013

Snow dream snowboard



"Moje marzenia są marzeniami mojego dziecka,marzenia mojego dziecka są moimi marzeniami"

Mami super! Kocham Cię:) Kocham Was za wszystko co dla mnie robicie:).Słowo kocham Cię słyszę codziennie od syna. Od męża  nie codziennie :) ale też często:) Ale nie o tym chciałam.

Marzenia naszego dziecka? Staram się je spełniać na ile mogę.Jak nie mogę od razu to marzymy i dążymy do tego wspólnie aby móc je spełnić.Nawet jeśli musi poczekać rok,dwa...Tego go uczymy ze trzeba marzyć,dążyć i czasem czekać latami.I NIGDY NIE PRZESTAWAĆ MARZYĆ nawet jeśli trzeba by było czekać 20 lat:) O ile Alanka marzenia spełniają się szybciej to pokazuje mu że moje spełniają się bardzo wolno,ale warto było czekać::)))

Snowboard marzenie Alana.W ubiegłym roku rozpoczął sezon i naukę w szkole snowboardu w Szczyrku.Wykupione 10h indywidualnie z instruktorem sprawiło że ruszył pewnie na stoki,a i my spokojnie  patrzyliśmy na jego pierwsze  zjazdy.(click)Stałam i marzyłam że za rok i ja stanę:) na stoku. Obiecałam sobie że to zrobię.Że zapnę się w snowboard:)

Walka nie jest równa i łatwo nie jest.Nigdy nie miałam nart na nogach,a tym bardziej  snowboardu.
Instruktor..hmmm kolega.. mistrzostwo świata z 15 letnim doświadczeniem na lodowcach i zawodach snowboardowych.Jest okey,a będzie już tylko coraz lepiej:)

Czy żałuje? absolutnie nie:) Żałuje jednego ze tyle lat czekałam,i nie miałam bladego pojęcia że mój mąż potrafi super jeżdzić na nartach:(  12 lat małżeństwa i wyszło szydło z worka:)Zobaczyłam to w zeszłym roku na własne oczy pierwszy raz odkąd się znamy....


                                                                 Snow team:)


                                                               
                                                                           z kuzynem razniej...
                                                               











Przed wyjazdem na stok...
Niestety nikt nie chce zabrać aparatu:(

Mami kocham Cię super:)



Nie zaklinam wiosny z wiadomych przyczyn:) Amerykański świstak obwieścił w tym roku szybkie jej nadejście..za ok 5-6 tyg.W Beskidach jeszcze mamy trochę śniegu.Zaklinam aby ferie były białe.Po feriach możemy wskakiwać w bikini...:)


POZDRAWIAM:)