sobota, 31 maja 2014

Wymarzony ogròd.Ptaki.


Decydując síę na zakup poidła przyświecał mi jeden cel.Sprawić frajdę ptakom i sobie.To nie tylko element ozdobny bowiem oprócz funkcji pojàcych będzie wieżà obserwacji;)
Od paru miesięcy obserwuje ptaki w ogrodzie jak czekajà na okazję aby napić się z miski psa.Denerwuje mnie to i irytuje . Wiadomo co "còrcia"potrafi  zrobić z ptakiem.Nie fajny widok:(.Odkąd w ogrodzie stoi budka lęgowa dla ptaków, przybyło ich zdecydowanie więcej;)Wiosną w tujach o kształcie kul na pniu mamy gniazda pliszek i innych mniej znanych mi gatunków.
Ogród nabrał życia.;)Mieszkajàc 20 lat w blokach najfajniejszy byl moment latem gdy wychodzilam z domu rankiem najpierw do szkoły potem po ukoń.szkół 5.30 do pracy.;) Ptasie radio.;)Lubie po dziś to ranne budzenie,to przekrzykiwanie. Jeden przez drugiego ;)prezentuje swoje  trele.
Odwiedzam regularnie blogi, wasze piękne ogródki,działki,wasze balkony i powiem wprost praca u Was wre;) 
Niektórzy dopiero co zaczęli przygodę z ogrodem,działkà,balkonem pierwszy raz i już przepadli.Życzę wielu radości i przyjemności w urzàdzaniu ogrodów,balkonów,tarasów.To nie kończàca się opowieść;)


Poidełko w ogrodzie to nie tylko element ozdobny. Przywabi latem ptaki, a i nam sprawi frajdę.;)

fot.produc.alegro.



Praca wree jest pysznie majowo,kwitnàco,i bardzo pracowicie;)
 
Pozdrawiam:)

-Zakupy alegro- licytacja.

czwartek, 15 maja 2014

Wieszak na zioła i nie tylko.


  Zielnik,wieszak na zioła, krata cottage na garnki , kubki itd..Nie wiem ile jeszcze jest nazw? Wiem tylko jedno że był na līscie marzeń.Wiedziałam że będę kiedyś taki mieć i będzie wisieć w oknie;) w mojej kuchni.Ceny powalają. Sà ròżne? Te piękne duże kosztują kilka stów.Więc to tłumaczy że czekałam na odpowiedni moment czas i cenę.Nie.Nie było takiego odkąd mieszkam tu w domu.Zresztą na moje zapytanie o zawieszenie czegoś takiego odpowiedź była jedna..Nie da sīę! Zapomnij! Strop podwieszany the end.Pusta płyta.; (

I tak sobie ten zakup tkwił w mojej głowie i dojrzewał i pękł w sobotę .Wcale nie był planowany.
Pojechałam po kwiaty na giełdę kwiatowà w Tychach.Na wyjazd namówiła mnie sąsiadka.Właściwie to wracałyśmy już do auta i przed oczami wyrósł ten sklepik... Jest ich tam mnóstwo z tym wszystkim,.ale ten jest piękny chyba zagraniczny.Bajka co tam jest w środku;)
Wyszłam z tym zielnikiem pod pachà .Zakup ;) cena ok z tym co jest w necie i tym co do tej pory mi się trafiało.Sąsiadka dodała ..żebym się nie zastanawiała bo ona go widzi w mojej kuchni.Kupiłam.Mam.
Ach ta giełda w Tychach....przepaść dla umysłu;)










Zawieszenie trwało 15 min i polegało na zamontowaniu haka w krokwi dachowej.;)
Wszystko się da zrobić;)
Fotki z telef.
Pozdrawiam;)